Życie zdecydowanej większości obywateli naszego kraju najczęściej nie przypomina filmu szpiegowskiego, jednak nietypowe sytuacje również nam się przytrafiają. Do takowych należy z pewnością zaliczyć obecność posłuchu w domu, w firmie czy w samochodzie, a może nawet w telefonie. Co może świadczyć o tym, że jesteśmy podsłuchiwani i co powinniśmy zrobić, gdy nabierzemy podejrzeń?

Oznaka 1: Konkurencja wie o nas zdecydowanie więcej, niż powinna

Z nieczystymi zagraniami w rodzaju montowania podsłuchów mamy do czynienia przede wszystkim w biznesie. Z jednej strony trudno się temu dziwić, bo przecież w interesach gra toczy się najczęściej o wyjątkowo wysoką stawkę, z drugiej zaś należy stwierdzić głośno i wyraźnie, że takie zagrania są wyjątkowo nieetyczne i świadczą o małostkowości oraz braku inwencji osób dopuszczających się stosowania podobnych metod. Wykradanie technologii produkcji, przechwytywanie poufnych informacji – jednym słowem: szpiegostwo gospodarcze to niestety plaga współczesności i zdaje się, że może być już tylko gorzej.

Jeśli więc zauważymy, że w naszej firmie nastąpił wyciek informacji, najpierw postarajmy się zdyscyplinować i baczniej obserwować załogę, a następnie puśćmy w obieg fałszywą informację. Jeśli wypłynie, z pewnością warto wezwać fachowców posiadających wrażliwy sprzęt, który zdoła wykryć „pluskwę”.

Oznaka 2: Podczas rozmów telefonicznych słyszymy nietypowe dźwięki

Kolejna niepokojąca oznaka to dziwaczne dźwięki, jakie rozlegają się w słuchawce, gdy odbywamy rozmowy telefoniczne. Owe zakłócenia mogą pojawiać się również wtedy, gdy aktualnie nikt nie korzysta z aparatu. Chrupania i trzaski, które występują szczególnie podczas dotykania kabla lub słuchawki, także powinny wywołać w nas pewien niepokój i skłonić do podjęcia zdecydowanych działań. W przeciwnym razie sami narazimy się na życie w warunkach permanentnej inwigilacji, jednak to nie największa strata. Najbardziej dotkliwe mogą okazać się konsekwencje finansowe, jeśli posłuch pozwoli np. na poznanie poufnych informacji biznesowych.

Oznaka 3: Głuche telefony

Głuche telefony to dość często efekty szczeniackich zabaw, jednak jeśli tego rodzaju sytuacje przytrafiają nam się zbyt często, powinno nas to zaniepokoić i skłonić do podjęcia zdecydowanych działań. Kiedy dzwoni telefon, a my podnosimy słuchawkę i słyszymy tylko ciszę, może to oznaczać, że w pomieszczeniu, w którym znajduje się aparat, zamontowano urządzenie typu infinity albo pojawił się klasyczny podsłuch liniowy. Wykorzystanie specjalistycznego sprzętu pozwala na wykrycie „pluskwy” i zneutralizowanie jej, a więc także na uniknięcie wycieków informacji. Warto jednak zdawać sobie sprawę z tego, że przeciętny człowiek nie dysponuje odpowiednim zapleczem technicznym, jednak prywatne firmy detektywistyczne – już tak.

Oznaka 4: Zakłócenia na ekranie telewizora lub w radiu

Jeśli na ekranie wyłączonego telewizora zauważymy zakłócenia o kształtach przypominających jodełki albo gdy podczas prowadzenia rozmowy telefonicznej w radiu pojawiają się szumy i zniekształcenia, to również powinno skłonić nas do myślenia i przeszukania biura lub pokoju, w celu odnalezienia podsłuchu. Być może takie oznaki to po prostu dzieło przypadku, jednak jeśli pojawiają się również inne niepokojące sygnały, jak na przykład zmiana położenia przedmiotów lub wyglądu pomieszczenia, warto zbadać sprawę zdecydowanie dokładniej. Wszyscy wiemy, że lepiej dmuchać na zimne, szczególnie w biznesie.

Oznaka 5: W domu lub w biurze pojawiły się przedmioty, których wcześniej tam nie było

Niepokojące jest również nagłe pojawienie się w pomieszczeniu, w którym spędzamy sporo czasu albo odbywamy ważne rozmowy, przedmiotu takiego jak zegar, wazonik itd. – niewykluczone, że mógł tam zostać ukryty podsłuch. Co ciekawe, „pluskwę” można schować również w wazoniku z kwiatkami albo we wnęce pod parapetem czy pod burkiem. Jeśli pewne informacje chce się utrzymać w tajemnicy, warto dość dokładnie analizować wygląd wnętrza biura lub gabinetu w domu. Z drugiej strony, nie należy popadać w paranoję, rugając sekretarkę niemiłosiernie za to, że postawiła na naszym biurku wazonik ze świeżymi tulipanami.

Metody kamuflowania i działania podsłuchów stają się coraz bardziej zaawansowane, dlatego walka z tym zjawiskiem nie należy do najłatwiejszych. Istnieją jednak pewne przesłanki, dzięki którym można odkryć inwigilację i podjąć kroki zmierzające do jej wyeliminowania i zapobieżenia podobnym sytuacjom w przyszłości. Niezwykle istotne są tutaj jednak: ostrożność i wczesne reagowanie. Jeśli zabraknie jednego albo drugiego, skutki, a właściwie zniszczenia mogą okazać się nieodwracalne. Gdy więc mamy cień podejrzenia, że „coś jest na rzeczy”, zgłośmy się do agencji detektywistycznej i zlećmy sprawdzenie pomieszczenia. Warto również otaczać się wyłącznie zaufanymi ludźmi, szczególnie gdy mamy wiele do stracenia, a poufne rozmowy odbywać nie przez telefon czy Internet, ale wyłącznie w pewnych i odpowiednio zabezpieczonych miejscach – podejmowanie działań profilaktycznych jest zdecydowanie najbardziej opłacalne.

Odpowiedz